Kartka moich słów
Kolejna książka Krzysztofa Lipki
o książce
Powietrze jeszcze pełne miejsc po mnie,
czy poznajesz mnie znów?
Ty niegdyś gładka koro,
zokrąglenie i kartko moich słów.
–
Rainer Maria Rilke
W środku
Poezja
18 wierszy
Syn Riemenschneidera
Nie był nawet mężczyzną, chłopcem zaledwie
(choć zapewne nieco perwersyjnym);
zaledwie zdążył bydło otrzymać
w wieczne posiadanie, a już musiał
oddać, i to wcale nie w zamian – własne żebro.
Godził się na to bez narkozy, we śnie co prawda,
lecz niechętnie, i sprytnie (jak mu się zdawało)
nadstawił lewe. Lewe – niechcący bliższe serca.
A potem (może właśnie dlatego)
uległ – urokowi własnej młodej kości
(tak, ot, jak Narcyz, w samozachwyceniu),
nie zaś przez siłę namowy, ani z pożądania,
lecz przez głupotę młodości,
przez brak zastanawiania. I to właśnie ona
– Bezmyślność –
stała się na zawsze znamieniem jego rodu.
Rodu, który orze – jego korzeń.
Zgrzeszył.
I dopiero wówczas został człowiekiem. Zgrzeszył,
by się nim stać. Człowiekiem grzechu, człowiekiem upadku.
Bez tego nie ma nic. Jest szarość,
pustka i bezimienność.
Bez upadku nie ma Adama.
Zgrzeszył bezimienny, by otrzymać imię,
by dowiedzieć się,
że jest Adamem.
Grzesznikiem – Człowiekiem,
bo w Starego Testamentu mowie
– Adam znaczy człowiek.
Zgrzeszył i odtąd jest osobą,
Jest sobą, jest mną i tobą.
Pojawił się wówczas Wielki Inkwizytor i nastąpiło
pierwsze w historii świata Przesłuchanie.
8
A za nim Kara:
odtąd każdy chłopiec mężczyzną się stanie
wówczas dopiero, gdy zakosztuje
jabłka Adama,
którego kęs, jak wyrzut sumienia, wciąż stoi mu
w gardle,
wówczas dopiero, gdy posmakuje
gorycz rozgryzionej pestki.
„– Nie każdy, kogo wielki twórca stworzył,
od razu jest, Mistrzu, synem bożym.
Ja jestem tylko Synem Artysty,
rzeźbiarza Riemenschneidera,
który tak mdlejąco przeczysty
nadał mi kształt. Teraz
wiem, że wina leży nie po mojej stronie,
lecz ojciec winien, bowiem jego dłonie
grzeszne nie z prochu rudej ziemi mnie ulepiły,
lecz z własnej duchowej siły,
wystrugały w kamieniu, jakby z drzewa, brata mojego,
o trzy dni zaledwie starszego.
Byliśmy przecież wszyscy boże dzieci,
i każda z istot bożych tak samo jest stara…
i widział
Bóg, że to było dobre.
13. I stał się wieczór, i stał się zaranek,
dzień trzeci.
– A wszystko dlatego,
żem duszę dostał
dopiero po niedzieli i nie sprostał
zadaniu ciałem,
więc teraz oddałem,
Mistrzu, tobie rękę lewą,
by z niej drugie wyrosło drzewo,
zwane Riemenschneiderową Ewą.
wierszy
Strony
Napisany na hiszpańskiej wsi tomik poezji zawiera wiersze o różnej tematyce z różnych dziedzin. Znajdziesz tu pasję do muzyki, sztuki i historii, a także ważne dla autora zagadnienia, takie jak Stary Testament, wiersze Rilkego czy rewolucja Francuska i wiele innych.
O Autorze
Krzysztof Lipka – dr hab. filozofii, prof. emerytowany UMFC; muzykolog, historyk sztuki, pisarz, poeta; w latach 1975 – 2001 redaktor w Polskim Radiu (liczne nagrody, w tym „Złoty Mikrofon”, 1992); autor kilkunastu książek, w tym wiersze (Usta i kamień, 1992, Elegie moszczenickie, 2000; Kasztanów Dwadzieścia, 2003), opowiadania (Wariacje z fletem, 1989; Technika własna, 2007), powieści (Pensjonat Barateria, 1993; Wszystko przez Schuberta, 2001; Nóż na gardle, 2012; Statek szaleńców. Dziennik pokładowy, 2021; Mamuśki, 2021), eseje (Słyszalny krajobraz, 2003; Miasta i klucze, 2005), baśń dla dzieci (Laura na Zamku Godzin, 2012) oraz ponad trzystu artykułów z zakresu kultury, sztuki, estetyki. Ostatnie cztery książki (Wydawnictwo UMFC) poświęcone filozofii sztuki, głównie muzyki (Utopia urzeczywistniona. Metafizyczne podłoże treści dzieła muzycznego, 2009; Pejzaż nadziei. Historyczny rozwój muzyki jako proces o charakterze teleologicznym, 2010; Entropia kultury. Sztuka w ponowoczesnej pułapce 2013; Abstrakcja i przestrzeń. Szkic o ekspansji myśli i sztuki, 2017). Zajmuje się estetyką filozoficzną, szczególnie ontologią dzieła muzycznego, sztuką abstrakcyjną i związkami sztuki z etyką.
Całe życie miotały mną różne pasje (pomijając miłość do ludzi) do muzyki, filozofii, poezji, sztuki, historii i szeregu innych, zbliżonych. Swego czasu, na hiszpańskiej wsi (stąd tytuł), postanowiłem tematom, które interesowały mnie wiele lat, poświęcić niewielki tomik wierszy, który powstawał po trochu przez dwie dekady. Znalazły tu odbicie tak ogromne zjawiska, jak i pewne wyrywkowe zagadnienia niezmienie mi bliskie, Stary Testament, wiersze Rilkego, dzieła Beethovena, rewolucja francuska, martwa natura, historia kastratów, niektóre poszczególne dzieła sztuki. Nie wiem, czy udało mi się powiedzieć to, co najważniejsze, ale na pewno ody oddają moje najgłębsze zaangażowanie duchowe, przepuszczone przez chłodniejsze spojrzenie i liryczny namysł.
Krzysztof Lipka
Inne książki tego autora

Mamuśki. Powieść erotyczna, ale nie pornos

Miasta i Klucze

Pensjonat Barataria

Laurą na zamku godzin

Utopia urzeczywistniona. Metafizyczne podłoże treści dzieła muzycznego

Statek szaleńców. Dziennik pokładowy

Abstrakcja i przestrzeń. Szkic o ekspansji myśli i sztuki

Niespodziewana przemiana Marszałka Bimbusa. Co gra w duszy Jerzemu Maksymiukowi
Kolejna książka tego autora!
wkrótce
10% na KSIĄŻKI
w przedsprzedaży
Możesz mieć książkę w domu, zanim trafi ona do dystrybucji!
W dodatku 10% taniej!
Zasubskrybuj nasz newsletter, będziemy Cię informować o nowościach!





